Ćwiczenia przeciwzgubieniowe

Nie pałam specjalnym entuzjazmem wobec książek niosących przekaz dydaktyczny. Zbyt często uczą dzieci jak mają się zachować, żeby dorośli okazali zadowolenie. Nie przekłada się to natomiast na uwewnętrznione rozróżnienie między dobrym, a złym postępowaniem. Co więcej razi mnie schematyzm z reguły cechujący pozycje tego typu. Nie oznacza to jednak, że z automatu odrzucam wszystkie takie lektury. Tym bardziej, że mogą pełnić one równie ważna rolę jak edukacja dzieci: mogą stanowić realną pomoc dla rodziców. Czasami trudno nam jest uporządkować przekaz wobec dzieci w spójną, nie grzęznącą w nieistotnych szczegółach całość. Często też pewne tematy budzą w nas lęk i nie chcemy ich poruszać. Spójrzmy, jak wielu ludzi mówi, że wpada w panikę, gdy dzieje się coś złego i że nie zdołałoby udzielić osobie poszkodowanej pierwszej pomocy. Tymczasem statystyki są nieubłagane: najczęściej pierwszej pomocy przedmedycznej wymagają osoby z naszego najbliższego otoczenia. Dlatego dobrą praktyką jest omówienie ważnych tematów z dzieckiem, by w razie potrzeby wiedziało jak się zachować.

   Przed wakacyjnym wyjazdem polecam ukazującą się nakładem wydawnictwa Dwukropek serię Gabrieli Rzepeckiej-Weiss - "Gdy Pola się zgubi", "Pola na plaży", "Pola w lesie" , albo "Pola na rowerze". Szczególnie warta uwagi w pierwszym rzędzie wydaje mi się część "Gdy Pola się zgubi". Stanowi praktyczny przewodnik jak ma postępować dziecko w razie niezaplanowanego rozdzielenia z rodzicami. Książka ma formę opowiadania o dziewczynce (jak można się domyślić, dziewczynce o wysokim stężeniu zgubialności w organizmie). Dzięki narracji jest dla dziecka łatwiejsza do przyswojenia i zapamiętania. Główne zasady, które powinny zostać zapamiętane, są osobno wyszczególnione i kilkukrotnie przywołane w tekście. Dobrze jest nie zostawiać dziecka samego z przeczytaną książka, a porozmawiać, jak ono by się zachowało w sytuacjach, w jakich znalazła się bohaterka książki. Nie od rzeczy jest też przeprowadzić na niby przykładowe rozmowy z innymi osobami. Taka namiastka w trudnej sytuacji stanowić może dla dziecka koło ratunkowe, dzięki któremu nie wpadnie ono w panikę. 

   Reasumując: polecam serię o Poli, może bardziej do wypożyczenia z biblioteki, niż kupienia, bo treści w niej mają dość "techniczny" charakter i nie wydaje mi się, aby były tak porywające w odbiorze, żeby dziecko chciało do nich często wracać.

Komentarze

Popularne posty